Nie mam teraz psa - bo ostatnia "psica" umarła ze starości.
Moje dzieci na psiaku uczyły się empatii i odpowiedzialności za
słabszego.
Ale czy psie kupy są najważniejszą sprawą dla Warszawy? Gdy ścieki
po kilkuset tysiącach ludzi, psów, kotów, papug itd bez oczyszczania
zrzucane są do Wisły, jako stołeczne "pozdrowienie" dla mieszkańców
miast i wsi przez jakieś pół tysiąca kilometrów do Bałtyku...
Może jakiś pies dziennikarkę GW ugryzł w ...
Ale ile wierszówki zarobiła na psich g...
Może ona i GW przekaże na sprzątanie - złośliwie opowiem się za tym,
by na ufundowanych przez redaktorkę i GW koszach na psie gówienka
redakcyjne logo było.
Patrole obywatelskie GW będą sprawdzały, by poza psimi kupami innych
świństw do firmowych koszy nie wrzucano
Ktoś na forum pyta, co ze śmieciami zostawianymi przez ludzi.
Opakowania po wszystkim. Od meblowych przez flaszki po te z
prezeratyw...
Albo niemowlęta, bo chłopak i dziewczyna nie słyszeli, iż można
prezerwatywę kupić !
A jakby ekologczne było "uśpienie" wszystkiego, co w Warszawie żyje -
psów, kotów, ludzi, kaczek itd. Kosztownie żrą, kosztownie
wydalają...
Byłby taki piękny ekopark, dawniej Warszawa...
Ale nawet łosie, bobry, minogi jak coś zjedzą, to potem...