"Dajemy"- krzyknął ktoś w tłumie przed stacją metra. I nieoczekiwanie dla przechodniów stuosobowy tłum rozpoczął bitwę na poduszki. Nieco później inna grupa rozpyliła chmurę zapachów na dworcu.
Sama byłam na bitwie poduszkami i uwazam, że to była swietna zabawa. Wszyscy sprzatali pierze po całej zabawie wieć uważam, że nie było zadnego problemu. Kto chciał to się bawił. Była to akcja na cały swiat co potwierdza ta stronka www.pillowfightday.com/
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.