"Dajemy"- krzyknął ktoś w tłumie przed stacją metra. I nieoczekiwanie dla przechodniów stuosobowy tłum rozpoczął bitwę na poduszki. Nieco później inna grupa rozpyliła chmurę zapachów na dworcu.
Po wpisach tobie podobnych mam wrazenie ze jakos zdecydowana wiekszosc polakow
lub przynajmniej tu piszacych to sa smutasy .
Tylko praca dom praca dom - wez czlowieku wyluzuj troche.
A ci co niby poszli na skarge na dworcu to na 100% pieniacze ktorym wszystko
przeszkadza, niestety sa i w narodzie tacy..
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.