"Dajemy"- krzyknął ktoś w tłumie przed stacją metra. I nieoczekiwanie dla przechodniów stuosobowy tłum rozpoczął bitwę na poduszki. Nieco później inna grupa rozpyliła chmurę zapachów na dworcu.
Z poduszkami spoko ale ze sprayem? Mam astmę, dla mnie każde kwitnienie kwiatów
pylenie, kurz to mordęga, i inhalacja!? Ilu takich ludzi mogło siedzieć wówczas
na Dworcu?! Smród i brud i owszem trzeba z tym walczyć na całej linii wszędzie -
w tramwajach, autobusach, przejściach podziemnych itp...Ale spraye są typowym
produktem zbiorowej komercji!!!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.