"Dajemy"- krzyknął ktoś w tłumie przed stacją metra. I nieoczekiwanie dla przechodniów stuosobowy tłum rozpoczął bitwę na poduszki. Nieco później inna grupa rozpyliła chmurę zapachów na dworcu.
nie rozumiem idei tego zdarzenia.jak parominutowa akcja ma sprawić, że ludzie odejdą od konsumpcyjnego stylu życia?
trzeba propagować uprawianie sportu, czynną rekreację, a nie takie idiotyzmy. nie widzę nic interesującego w darciu pierza w centrum miasta, albo zatruwanie i tak już zatrutego powietrza chemicznymi "zapachami"
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.