"Dajemy"- krzyknął ktoś w tłumie przed stacją metra. I nieoczekiwanie dla przechodniów stuosobowy tłum rozpoczął bitwę na poduszki. Nieco później inna grupa rozpyliła chmurę zapachów na dworcu.
> wiec kto wydal pozwolenie na chuliganski wybryk w publicznym
> miejscu , jak chca sie napie...c na poduszki to niech ida na pole
=====
Na poduszki pewnei zgody nie było.
Co innego z akcja na Centralnym. Tam zgoda była (bo była to akcja
komercyjna) i ten kto ją wydał powinien za to odpowiedzieć
dyscyplinarnie i przed sądem.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.