Ano jeżdżą. Slalomem i bez użycia mózgownicy. Czyżby wysiłek
fizyczny zabierał im tlen niezbędny do efektywnej pracy mózgu?
Dziś widziałem jednego, króry niczym kierowca wypasionego BMW
przefrunął przez skrzyżowanie Marszałkowskiej i Świętokrzyskiej "na
późnym żółtym". Zapomniał biedak, że nie rozwija takiej prędkości
jak samochód i mało brakowało, by po spotkaniu z ruszającym
autobusem zamienił się w dodatkowe oznakowanie poziome na jezdni.
A co do dróg dla rowerów - rzeczywiście brakuje takiej sieci
sensownie zaprojektowanej i wykonanej, by rowerzyści (trzeba
przyznać, że ich ilość rośnie) mogli poruszać się bezpiecznie
odseparowani od ruchu samochodów i pieszych.
--
First man then machine (Soichiro Honda)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.