Dla mnie są dwa skandale. Jedna osoba czy firma, organizacja może
latami blokować inwestycje, nie tylko stołeczne.
Z drugiej strony przy konkursach miasta na projekty kulturalne,
turystyczne itd. - nie przewiduje się żadnego trybu odwoławczego.
Zanim jeszcze jakieś projekty jakaś komisja oceni - urzędnicy w
tym "bezodwoławczym" trybie mogą zablokować je "pod względem
formalny". Bo np. podpis nieczytelny.
A to jest kolejna "szara strefa", gdzie o dziesiątkach milionów
decyduje się. Zarówno w czasach pana Kaczyńskiego, jak i pani HGW.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.