Gdy polscy i izraelscy licealiści zaczynają rozmawiać, okazuje się, że mają w iPodzie tę samą muzykę, widzieli ten sam film. Zdają sobie sprawę, że więcej ich łączy, niż dzieli.
W Krakowie ochroniarze żydowskich wycieczek z UZI w dłoni i
paszportem dyplomatycznym w kieszeni potrafili nie raz zablokować
całą uliczkę bo akurat tam mieli przystanek. Legitymowali i szarpali
ludzi, sprawdzając, czy tam mieszkają i czy mają tym samym prawo
przejść. Co to za integracja? Traktują nas jak bydło a my mamy
jeszcze się ładnie pokłonić na zgodę?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.