Kultura nie na sprzedaż! - krzyczeli sympatycy squatu Elba. Na ul. Jagiellońskiej, pod oknami firmy, która jest właścicielem zajętych przez nich budynków, zagrali sambę.
a okaże się że pod wieloma względami przy takiej jednej jednej Elbie klękają
inne warszawskie koncertownie - można się tam było i piwka napić za mniejsze
pieniądze niż w browarze, i posłuchac zespołów z japonii czy brazylii, grających
muzykę o jakiej w radio i telewizji się nawet nie śni, i wszystko za pare
złotych a nie 60 jak w przypadku innych 'klubów'.
<br />
<br />
na marginesie pytanko:
<br />
ciekawe, ilu z szanownych dyskutantów było na Elbie choć raz :)<br />
albo - gdzie i kiedy ostatnio byliście na jakimś koncercie? :-D
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.