Kultura nie na sprzedaż! - krzyczeli sympatycy squatu Elba. Na ul. Jagiellońskiej, pod oknami firmy, która jest właścicielem zajętych przez nich budynków, zagrali sambę.
"Sq> uotersi wcale nie proszą o to by na zawsze ten teren mogli
użytkować, tylko o t
> o by nie burzyć budynków przed sprzedaniem terenu."
No proszę jacy ci squotersi szlachetni i bezinteresowni. Szkoda, że
nie rozumieją że to właściciel terenu decyduje co się na nim dzieje.
A właściwie to oczywiste, że nie zrozumieją. Ktoś kto żyje na cudzy
koszt, pasożytuje na kimś ,nigdy nie zrozumie pewnych rzeczy.
Jeśli tak podoba Ci się działalność Elby to przecież możesz ją
sponsorować dająć SWOJE pieniądze a nie domagając się tego od innych.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.