Kultura nie na sprzedaż! - krzyczeli sympatycy squatu Elba. Na ul. Jagiellońskiej, pod oknami firmy, która jest właścicielem zajętych przez nich budynków, zagrali sambę.
Każdy, kto będzie chciał kupić en teren będzie zainteresowany właśnie terenem a nie mieszczącymi się na nim zabudowniami. Wyburzenie i oczyszczenie terenu działa więc na korzyść sprzedającego, bo oznaczają możliwość wynegocjowwania wyższej ceny za nieruchomość. Po prostu, kupujący nie będzie musiał wydawać pieniędzy na usunięcie niepotrzebnych mu budowli przed rozpoczęciem własnej inwestycji.
Poza tym sami squatersi są i dla sprzedającego i potencjalnego kupca pewnym potencjalnym zagrożeniem, bo ich obecność na tym terenie wprowadza dodatkową niewiadomą do równania. Nie ma bowiem żadnej pewności, że odejdą z Elbląskiej, gdy dojdzie do przejęcia terenu przez nowego właściciela.
Wyburzenie budynków ma więc dla sprzedającego dwa plusy:
1/ podnosi wartość terenu
2/ pozbywa się nielegalnych lokatorów.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.