Komentarze do artykułu
Squatersi demonstrowali w obronie Elby
Kultura nie na sprzedaż! - krzyczeli sympatycy squatu Elba. Na ul. Jagiellońskiej, pod oknami firmy, która jest właścicielem zajętych przez nich budynków, zagrali sambę.
Squatersi demonstrowali w obronie Elby
Autor:
Gość: płytkomysł
IP: *.chello.pl
18.04.09, 11:01
Ok, ok bardzo fajnie, pani komentator, ale zabraklo pani podstawowego zrozumienia jak to wszystko dziala.
Wyobrazmy sobie taka sytuacje: pani rodzice na 18stke odkladaja dla Pani pieniazki. nie chca chowac w skarpete wiec kupuja udzialy w funduszu. ba, fundusze pewna rzecz. fundusz wklada te pieniazki w akcje stora enso, bo to rynek nieruchomosci, kolejny pewnik. i co? wychodzi na to, ze squatersi mieszkaja u pani, i nic pani za to nie placa, nawet o pani nie wiedza i sie pania nie przejmuja.
Prosze bardzo, niech sie przeniosa do pani do domu, jesli chce pani dawac im dach nad glowa. proponuje zorganizowac akcje 'daj dom squatersom' i wtedy nikt nie bedzie zmuszany do tego zeby dawac squatom dach nad glowa (posrednio poprzez posiadane aktywa), mozna to bedzie zrobic sprawiedliwie i z wlasnej woli. bo zajmowanie pustostanow nie jest natomiast sprawiedliwe ani na 5%.
Dodalbym jeszcze, ze warto zeby siegnela pani po ksiazke od podstaw ekonomii i przeczytala o 'efektach zewnetrznych' efekt zewnetrzny jest taki, ze mieszkajac na zoliborzu nie puszczamy dzieci na dwor po zmroku, bo chodzi tam duzo roznych ludzi. i o ile wiem, ze food not bombs to fajne chlopaki, o tyle wiem tez ze w elbie pojawiaja sie
tez ludzie ktorzy nie maja co ze soba zrobic (ot, tacy anarchisci). nie chcialbym zeby mojemu malemu bratu dali z bańki za to, ze ma np naszywke UPRu na renkawie (zalozmy ze ma). mieszkancy zoliborza cierpia i kto im to wynagrodzi? to moze zorganizujmy kolejna akcje zbiorki....