Kultura nie na sprzedaż! - krzyczeli sympatycy squatu Elba. Na ul. Jagiellońskiej, pod oknami firmy, która jest właścicielem zajętych przez nich budynków, zagrali sambę.
trzeba wiedzieć, iż SQUAT to zajmowanie czasowe budynków
opuszczonych - nie chodzi tu o ich zabieranie komukolwiek, tylko
czasowa adaptacja zrujnowanych często budynków. nie każdy musi
wstawać o 6, chodzić w krawacie i jeździć samochodem. dajcie innym
też żyć, którzy mają inne wartości. przecz z nudnym, takim-samym
światem!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.