Komentarze do artykułu
Squatersi demonstrowali w obronie Elby
Kultura nie na sprzedaż! - krzyczeli sympatycy squatu Elba. Na ul. Jagiellońskiej, pod oknami firmy, która jest właścicielem zajętych przez nich budynków, zagrali sambę.
Re: Sorry Winetou, biznes is biznes ;-)
Autor:
Gość: Pan Antoni zBielan
IP: *.aster.pl
27.04.09, 14:28
Jak to dobrze, że Gazeta Wyborcza ma takich rozsądnych o dobrze
wyedukowanych czytelników, jak oni dobrze rozumieją zasady
wspólczesnej ekonomii, pan Gadomski, ba nawet profesorowie SGH
czytają te wspisy z łezką w oku. No liberalizm, sorka, neoliberalizm
pełną gębą. Jak się nie ma na wynajęcie klubu to won, najlepiej
wezwać policję, przecież mogą chyba dla wspólnego dobra spacyfikować
to zagrożenie i odstępstwo od normy.
A moze ci wszyscy madrale z kredytami na 30-40 lat i codzienie
modlacy sie do szefa o niezwolnienie powiedza, gdzie mozna w
Warszawie odbyc kurs Linuksa, naprawic rower, brać udzial w
zajeciach teatralnych, jogi, sambie, DKF-ie (wszystko o zgrozo za
darmo). Czy ktos z tych madrali wie , gdzie w Warszawie odbywaja sie
cieszące się największym uznaniem imprezy rowerowe, gdzie jest park
do jazdy na bmx-ach bez dotacji miasta. A moze o to wlasnie chodzi,
ze ci nasi urzednicy - kaowcy za biurkami dostaja piany na gebie jak
slysza, ze moze istniec centrum kultury bez żebrania o dotacje (to
przeciez podwaza sens ich istnienia).
Neich żyją imprezy w klubach z selekcją na bramce i koncerty
biesiadne organizowane przez miasto. Precz z kultura, o ktorej nie
można przeczytać w Co Jest Grane. Skad ci biedni zapracowani w
korporacjach (zeby spłacić kredyt hipoteczny) mają wiedziec czy to
cos warte, jak nigdzie nie ma recenzji w gazecie?! Oj mam wrażenie,
że bardziej biedni niż ci sklotersi są ci wszyscy wierzący w
przepisy, rozporządzenia, nakazy, zezwolenia, zakupy w
hipermarkecie, donosy do urzędu skarbowego. Czy obecny kryzys nic
wam w głowach jeszcze nie pootwierał. Coś wam powiem na ucho:
kapitalizm przestaje działać (wiem, wiem jak ktoś czyta GW to
dlaniego takie świetokradztwo, jakby czytelnikowi Naszego Dziennika
powiedzieć, że katolicyzm to lipa). Każdy ma takiego Rydzyka na
jakiego zasłużył.
Reasumując, w takich miejscach jak Elba czy wczesniej Le Madame
tworzą się alternatywy, biedne społeczeństwo, które nie tworzy
żadnych alternatywy, nie wszystkie muszą być sensowne, ale dziala
też zasada inspiracji. Społeczeństwo, które nie pozwala na tworzenie
alternatyw, wcześniej czy później skazane jest na zagładę.