Wchodzisz do zielono - bordowego wnętrza na Nowym Świecie, stawiasz jeden krok i grzęźniesz w kolejce. Tak, jesteś w Starbucks i chcesz się napić kawy.
Lata a lata temu w Starbucks w Petersburgu (tam ta sieć juz istniała
jakiś czas) było cicho i normalnie, poza tym nikt nie zwracał się do
mnie "ty" - więc można nie udawać Ameryki!
U nas tu jest jakaś moda na małpowanie cudzych wzorców - tylko po co?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.