Na Placu Defilad zakończyła się epoka. Heroldem nie był królewski posłaniec z pozłacaną trąbą, lecz komornik sądowy z eskortą policji i strażników. Kupcy nie oddali hali dobrowolnie - doszło do gwałtownych starć z ochroną i policją, wiele osób zostało rannych.