- Denerwuję się, kiedy widzę koty baraszkujące na grobie - mówi emerytka Maria Antoszewska. - Gdyby nie było kotów, pojawiłyby się szczury - uważa Irena Michalak, która też ma rodzinny grób na Cmentarzu Wolskim
Jakimś stetryczałym złośliwym babom stojącym nad grobem przeszkadzają koty.
Normalni ludzie na czele z księdzem wiedzą, że te zwierzęta przynoszą pożytek
temu cmentarzowi.
PS
Szkoda że nie grassują.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.