Ten Pan już kiedyś przykuwał się do grzejników w Bydgoszczy - bo za mało
dostał, potem straszył Toruń że zabierze festiwal bo za mało miasto dawało ,
no i w końcu zabrał. Teraz straszy Łódź.Wygląda że to taki sposób na dostatnie
życie i jak widać skuteczny.
Mechanizm prosty - dajcie dużo kasy a ja wam zrobię festiwal bo muszę z czegoś
dobrze żyć .A teraz jeszcze wyśnił sobie fotel prezesa.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.