Czy ja się mylę - ale chyba pałac Heinzla został zbombardowany 6 września 39 z
takim skutkiem, że dowodzący gen. Rómmel wyszedł z szoku dopiero w Mszczonowie
- uprzednio zostawiwszy na pastwę losu swą armię "Łódź", którą potem dopiero
musiał zbierać bohaterski gen. Thommee i przebijać się z okrążenia do Modlina.
Potem były ruiny, które chyba jeszcze Niemcy rozebrali - ale nie od razu, są
zdjęcia Niemców przy tym zniszczonym już obiekcie. Od czasu do czasu
przechodzę obok miejsca, gdzie stał pałac (idąc do IPN), jest tam pamiątkowy
kamień, ale budynku, jako żywo, nie ma. Chyba że się mylę i chodzi o zupełnie
inny pałac?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.