Re: Kilka przykładów:
Autor:
Gość: .
IP: *.ssp.dialog.net.pl
21.04.09, 18:07
> Gdzie są one np. na odcinku estakada-Legionów? Albo Limanowskiego-do
> samej Zgierskiej? Itd. A że WZDŁUŻ są chodniki - no i co z tego!?
To z tego, że jak Ci np. pies wyleci na jezdnię to przy większej prędkości trupy
murowane. Podobnie jak ktoś Cię stuknie i wlecisz na chodnik, albo na
przeciwległy pas ruchu.
> Dokładnie to samo na Strykowskiej.
Już pisałem - wzdłuż Strykowskiej są przystanki autobusowe, przejścia dla
pieszych, światła, chodniki, ścieżki rowerowe - wszystko mocno obciążone. Ludzie
pojawiają się nie tylko tam, gdzie są domy.
> W miastach po zwykłych ulicach tak, ale po trasach szybkiego ruchu
> takich jak na Strykowska czy Włókniarzy - szybciej lub znacznie
> szybciej. I nie tylko w Niemczech.
Strykowska i Włókniarzy to nie są trasy szybkiego ruchu, tylko normalne ulice
miejskie, tyle, że o kilku pasach. Trasa szybkiego ruchu to częściowo
dwupoziomowe skrzyżowania, jezdnia odgrodzona od ruchu pieszego i rowerowego,
odpowiednie profilowanie drogi. A i tak w terenie zabudowanym raczej nie stawia
się więcej niż 80, chyba, że droga ma standard pełnoprawnej autostrady - wtedy
sięga 100.
> Nikt tak nie jeździ, więc ruch drogowy, także pieszy, powinien to
> uwzględniać.
Bezpieczeństwo jest ważniejsze niż skrócenie czasu przejazdu o kilkadziesiąt
sekund. Nie bez powodu na terenie zabudowanym przyjęto 50 km/h jako prędkość
maksymalną. I nie ma tu zbytnio pola manewru, ażeby "ruch pieszy cokolwiek
uwzględnił".