tłumaczenia samorządów że brakuje miejsc i to nie ich wina. Czy urzędnicze
matołki nie potrafią monitorować przyrostu naturalnego i przewidywać ile
miejsc będzie potrzebnych w przedszkolach a później szkołach? Przewiduję że za
kilka lat zacznie się dogęszczanie klas szkolnych do 40 uczniów.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.