Rodzina mojej mamy pochodzi z Cumania, wygnał ich z tamtąd nadchodzący front
niemiecki. Rosjanie kazali zabrać najpotrzebniejsze rzeczy (maszyna do szycia,
5 kołder, 3 dzieci, kilka drobiazgów, jedzenia) i zapakowali ich zimą do
otwartych wagonów towarowych. Kierunek - Syberia, albo cholera wie gdzie
jeszcze. Niemcy weszli jednak szybciej, więc pociągi pojechały do Polski i
dlatego teraz jestem tu gdzie jestem. Rodzina ojca pochodzi z okolic Kołomyi,
miała tam nawet jakiś majątek ziemski - (zubożała szlachta)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.