Sam mam podobne problemy z gałęzią drzewa genealogicznego rodziny z Wołynia.
Tak się składa, że zmarli z tej rodziny chowani byli na cmentarzu własnie
berezneńskim, zlikwidowanym zaraz po wojnie razem ze stojącym w pobliżu wcale
nie starym kościołem (a w nim przecież były księgi parafialne).
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.