wyjątkowo to niedyskusyjne, stwierdzić w dyskusji, że Ukraińcy mordowali tylko
bezbronnych. Z opowieści mojej mamy wiem, że my także nieźle sobie radziliśmy w
zakresie pokazywania im, kto tu rządzi. Nie mieliśmy żadnych skrupułów, aby w
ramach tzw. akcji odwetowych (np. w marcu 1944 r. w Sahryniu albo w marcu 1945
r. w Pawłokomie) wycinać dokładnie wszystkich, kobiety i dzieci także.
Żeby nie było wątpliwości: moja mama ucierpiała bardzo wiele z powodu akcji
tzw. banderowców i prawdopodobnie miałaby opory, aby zaprzyjaźnić się na śmierć
i życie z człowiekiem z Ukrainny, ale budowanie obrazu, że oni zajmowali się
mordowaniem bezbronnych, a my jesteśmy jedynie ofiarami cierpiącymi niewinnie
jest po prostu nieprawdziwe.
Swoją drogą nie rozumiem też tej alternatywy wykluczającej: Rosjanie vel
bezbronni. ?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.