Dodaj do ulubionych

A Moze Liceum im J DABROWSKIEGO na Swietokrzyskiej

IP: 144.134.241.* 04.03.02, 12:04
Edytor zaawansowany
  • intra 10.03.02, 12:53
    Ja tam chodzilam, wiele wiele lat temu, mature robilam w 1976. Wtedy byla to
    szkola z wykladowym jez.rosyjskim. A Ty kiedy skonczylas?
    Za moich czasow dyrektorka byla grozna p. Gromelska, wicedyrka - p.Buszko.
    Rosyjskiego uczyla nas niejaka Cerkiew (miala koczek a la cerkiew
    prawoslawna ;)- dziwna byla, ale nas naprawde wyszkolila. Od polskiego -
    p.Stawinska, potem p. Pomsta-Porayski... oj, stare lata sie przypominaja :))
  • intra 14.03.02, 18:54
    Podnosze watek, majac nadzieje, ze i inni osmiela sie odezwac ;)))
    Czekamy !!!!
  • Gość: DundeeGi IP: *.prem.tmns.net.au 17.03.02, 08:54
    Ja skonczylam w 1994, dyr. byl i chyba nadal jest p. Borucki a p. Kazimierska
    od polskiego byla zastepca.
    Moja siostra skonczyla w 1990 i chyba ta Buszko tez pamieta ... musze ja spytac.

    Pozdrawiam

    PS Sorry ze nie odzywalam sie tak dlugo :-))
  • intra 17.03.02, 10:59
    Czesc Dundee Gi, dzieki, ze sie w ogole odezwalas :)
    Widze, ze jestem rocznik *nieco* starszy od Ciebie - no, ale wciaz ta sama
    szkola ;)
    Kila lat temu ogladalam sobie budynek szkolny bedac w W-wie (z ktorej
    wyjechalam wiele lat temu). Zaczal sie sypac i na moje niefachowe oko wymagal
    natychmiastowego remontu. Mam nadzieje, ze go przeprowadzono.
    Wiem tez, ze utworzono tam potem szkole z wykladowym jez.wloskim (zamiast
    slynnego rosyjskiego, o ktorym wspominalam wczesniej)

    Mam nadzieje, ze odezwie sie wiecej "dabrowszczakow" - no i moze tez ktos z
    czasow nieco bardziej odleglych? ;)) Bo byla to w sumie specyficzna szkola, z
    powodow roznych :)))
    Pozdrawiam
  • Gość: DundeeGi IP: 144.138.132.* 17.03.02, 12:53
    Ja ostatnio widzialam budynek ponad rok temu i masz race, zadna rewelacja.
    Bylam tez w klasie z rozszezonym wloskim. Co najbardziej pamietam to w I klasie
    polskiego uczyla nas prof Piwonska - to dopiero byla kobieta! nie mowiac juz o
    pani Puelli od laciny!

    PS a gdzie mieszkasz teraz?
    Pozdrawiam
  • Gość: jd IP: *.acn.waw.pl 21.03.02, 21:34
    Ja skończyłem dwa lata przed intrą i wszystkie nazwiska są mi świetnie znane:
    Gromelska, Buszko, Stawińska, i jeszcze Olszewska (geografia), Majewski (PO),
    Wajs (WF), Miecielica (rosyjski). Wspomnienia mam jak najlepsze, choć i grzechy
    na sumieniu.
  • intra 22.03.02, 19:55
    Witaj JD :)
    Oj, jak milo spotkac starych towarzyszy doli i niedoli licealnej ;))
    Majewskiego od PO pamietam, bardzo lubil dziewczynom zagladac w dekolty
    i "przypadkowo" je dotykac lol Ale mial tez inne nalogi ;)
    Miecielicy od rosyjskiego nie kojarze, mysmy mieli caly czas Cerkiew (tak
    naprawde p. Samukowicz). Od matematyki mielismy wiekowego p. Gliksona, potem
    ktos inny go zastapil, ale nie pamietam.
    Wspaniala byla historyczka, p. Turska, niestety potem odeszla i trafila sie
    leciwa dama, dla ktorej historia to byly daty, daty i tylko daty.
    Fajna tez byla biologica (nazwiska nie pamietam), ta od mitozy i "Rznij
    Walenty, beda dzieci" czy cos takiego.
    A pamietasz nagonki nauczycieli na palarnie na drugiej klatce schodowej, kolo
    toalety meskiej? Ha ha ha!
    A przerwy(i nie tylko) spedzane w Kuchciku lub nieco dalszej Bajce na Nowym
    Swiecie?
    Albo p. Gromelska mierzaca linijka dlugosc wlosow chlopcow w pierszy dzien roku
    szkolnego i bezwzglednw odsylanie "dlugowlosych" do fryzjera? :)
    Oj, to se ne vrati....
    Pozdrawiam dabrowszczakowo :)
  • intra 22.03.02, 20:03
    Dzieki za odpowiedz.
    Podanych przez Ciebie nazwisk nie znam, nie bylo tych nauczycieli za moich
    czasow...
    Ale tak czy inaczej fajnie spotkac kogos, kto do tej samej szkoly chodzil.
    A wymiotlo mnie dosc daleko od Warszawy, ale nie az tak jak Ciebie :))
    Pozdrawiam z polnocy :)
  • Gość: jd IP: *.acn.waw.pl 22.03.02, 20:28
    Majewski w końcu zapił sie na śmierć. Glikson cieszył się świetną opinią jako
    matematyk, ja miałem jakąś zupełnie nieudaną P. Romanową. Turska była
    znakomita, ale była też druga doskonała historyczka - p. Tłomińska. Naloty na
    toalety w związku z paleniem były wzruszające. Ja do Kuchcika chodziłem rzadko,
    wszystkie przerwy, nawet w zimie, gralismy w piłkę na naszym świetnym boisku.
  • intra 23.03.02, 08:55
    Oj, to widze, ze kolega z tych sportowych ;)))
    A ja juz myslalam, ze moze my sie znamy z tych Kuchcikow i palarni lol
    Glikson byl w porzadku, to fakt, uczyl nas w 1.klasie, potem poszedl na
    zasluzona emeryture.
    Od scislych byla jeszcze chemiczka, zwana Mrowa - o twarzy ciezko pooranej
    wplywem chemikalii roznych ;)
    A Rome S. od polskiego pamietasz?? W zabojczych dopasowanych w talii
    kostiumikach?
    Pozdrawiam
  • Gość: jd IP: *.acn.waw.pl 23.03.02, 09:30
    Byłem ze sportowych, ale swoje wypaliłem i wypiłem w różnych Kuchcikach (w
    młodości to sie daje pogodzić). Mrówę pamiętam, choć mnie uczyła inna
    chemiczka, nazywała sie Chmielewska, dosć beznadziejnz. Roma Stawińska to byla
    instytucja, dzięki niej obejrzeliśmy w teatrze wszystko co chyba najlepsze w
    dziejach polskego teatru, ze słynną Balladyną na czele. Przyznam że miałem u
    niej spore przody za sprawą znajomości Dostojewskiego i referatu o Herbercie.
    Oczywiście nadużywałem tego.
  • intra 23.03.02, 09:48
    No, i dzieki tym sportom tak mi blyskawica odpowiedziales ;))
    Sorki za wczesniejsze przekrecenie Twych inicjalow.
    Fakt, Roma w posylaniu nas do teatrow byla rewelacyjna, duzo mielismy wtedy
    okazje zobaczyc. Nieskromnie sie pochwale, ze ja u niej tez przody mialam, nie
    za Dostojewskiego, ktorego po dzis dzien nie lubie (nie rzucaj czyms ciezkim we
    mnie, plz ;), ale za styl wypowiedzi, od egzaminu wstepnego poczawszy.
    A skoro tak wspominkowo w dalszym czasie: slynne akademie szkolne ku czci ;))
    No i pani od angielskiego... oj, nazwisko ulecialo zupelnie, ale poczciwa
    starsza blondyneczka (tleniona) przy kosci, zawsze jaskrawo ubrana i ogolnie
    dusza czlowiek :))
    Pozdrawiam
  • Gość: jd IP: *.acn.waw.pl 23.03.02, 20:17
    Ta od angielskiego nazywała się Koziarska. Twierdziła, że wszystkie kreacje
    zrobiła sobie sama na drutach albo szydełku. W akademiach czasem sam brałem
    udział, a gdy chyba ciebie nie było jeszcze w szkole, to nawet robiło sie to w
    konwencji całkeim udanych spektakli teatralnych, bo byli od tego prawdziwi
    zapaleńcy. Niektórzy nawet w tej branży albo w pobliżu do czegoś podochodzili.
  • intra 24.03.02, 09:13
    Dzieki za odswiezenie mej pamieci, faktycznie tak sie nazywala. A kreacje miala
    rzeczywiscie oryginalne (nie mylic z "gustowne" ;). Tak czy inaczej mila
    kobitka byla i na glowie stawala, zeby nam przekazac swa BARDZO slowianska
    wymowe jez.angielskiego :))
    Akademie jedna, taka quasi-teatralna to nawet - jak przez mgla - pamietam, w
    dodatku zawierajaca tzw. tworczosc wlasna uczniow. Cos o mlodym czlowieku,
    ktory " nawet lezac miedzy nogami pewnej damy nie byl wolny od refleksji"... ;)
    Cud, ze grzmiaca pani dyr. nie spowodowala po tym lokalnego trzesienia ziemi
    lol
    Nie wiesz, kto z owczesnego grona jeszcze zyje? Nazwisko Porayskiego widzialam
    gdzies w zwiazku z Instytutem Badan Literackich, ale reszta?
  • Gość: jd IP: *.acn.waw.pl 25.03.02, 20:42
    Tych akademii nie znam. Porayski też poza mną. A mówi ci cos nazwisko
    Rutkowski. Może mogłabyś umieścić gdzieś siebie w dziejach szkoły (gdzie miałaś
    klasę, jacyś znajomi, szczególnie ze starszych klas?).
  • intra 26.03.02, 05:42
    Rutkowskiego nie przypominam sobie - ani ucznia ani nauczyciela.
    Wytezam pamiec, gdzie mysmy mieli klase...hmmm.. w drugiej czesci korytarza
    chyba, czyli za pracownia PO idac w strone palarni meskiej.
    Znajomych ze starszych klas nie przypominam sobie, tym bardziej, ze nasza klasa
    byla dosc zgrana i mielismy wewnetrzna paczke. No i uczniowie wyzszych klas
    patrzyli chyba troche z gory na takich mlodzikow jak my ;) Moze sie zdarzylo, ze
    pare razy laskawie z nami porozmawiali lol, ale jak pisalam wczesniej -
    obracalismy sie glownie we wlasnym gronie. Nazwiskami nie chce operowac
    publicznie, ale wymienie tylko Kube T., Marte S.,Andrzeja K., Rafala J., Marie
    T., Kasie P., Renate P. Cos Ci to mowi?

    Gość portalu: jd napisał(a):

    > Tych akademii nie znam. Porayski też poza mną. A mówi ci cos nazwisko
    > Rutkowski. Może mogłabyś umieścić gdzieś siebie w dziejach szkoły (gdzie miałaś
    >
    > klasę, jacyś znajomi, szczególnie ze starszych klas?).

  • Gość: jd IP: *.acn.waw.pl 26.03.02, 20:35
    Czy może Kuba był wysokim chudzielcem w okularach, a Marta niewysoką,
    apetyczną, ładną i trochę pulchną blondynką? A kto był wychowawcą twojej klasy?
  • intra 26.03.02, 20:42
    Brawo ! Przyblizamy sie, to dokladnie oni:))
    Roma S. byla nasza wychowawczynia.
    A moze i Ty mni sie troche przyblizysz? Skoro znales wymienionych, sa duze
    szanse, ze i mysmy sie znali.
    Small world, huh? ;))
  • Gość: jd IP: *.acn.waw.pl 26.03.02, 22:41
    Chyba rzeczywiście się namierzyliśmy. Chodziłaś do klasy "c", a wasza sala była
    (przynajmniej na początku) na pierwszym piętrze na końcu korytarza przy samej
    palarni wokół męskiej toalety. Pamietam jeszcze od ciebie Ewę R. i bliźniaczki
    N. Czy się zgadza?
  • intra 26.03.02, 22:54
    No, no..... :)
    Gratuluje pamieci ;))
    Ale dalej nie wiem nic o tobie...
  • intra 26.03.02, 22:56
    Zapomnialam dodac: blizniaczki to nie u nas, a jesli, to na S.,tyle, ze jedna z
    nich zrobila mature wieczorowo albo chodzila do innej klasy.
    A poza tym kogo jeszcze z tej klasy pamietasz?
  • Gość: jd IP: *.acn.waw.pl 27.03.02, 12:19
    No teraz mam wątpliwości do swej pamieci. Bliźniaczki były Helena i Grażyna.
    Helena na pewno chodziła do was, a Grażyna może i nie (wydawało mi sie, ze
    nazwisko jednak na N.). Chyba Andrzej K. i ktoś jeszcze słynął ze zdolnosci
    aktorskich. Był jeszcze Ryszard S. Czy się zgadza?
  • intra 27.03.02, 12:28
    To nie twoja pamiec cie zawodzi, raczej moja. Rzeczywiscie, obie panny
    wylecialy mi z pamieci, a byly tam, to fakt.
    Rysiek S. - zgadza sie, przyjaznil sie z Tomkiem B.
    Andrzej K. ponoc potem zdawal do szkoly aktorskiej.
    Ale kim jestes ty???
  • Gość: jd IP: *.acn.waw.pl 27.03.02, 18:56
    Chodziłem dwie klasy wyżej, grałem ciągle w piłkę, mam grzechy szkolne, ale o
    nich zmilczę. Nie wiem co mówić dalej. Czy nie znałaś nikogo ze starszych klas?
    Może wtedy coś się o mnie przybliży.
  • intra 27.03.02, 19:33
    Pare osob ze starszych klas pamietam, a jakze.
    Chociaz po zastanowieniu... nawet moze i lepiej troche tej enigmatycznosci
    pozostawic ;)
    W koncu zaleta internetu jest anonimowosc, co - nienaduzywane - moze byc nawet
    duza zaleta :)) Rowniez i w moim wypadku.
    Wykazales sie jednak dobra pamiecia odnosnie mojej klasy, i -mimo deklarowanych
    przeze mnie przed chwila zalet anonimowosci - dziwie sie troche, ze ja nie
    utkwilam w twej pamieci, bo bylam postacia dosc barwna i rzucajaca sie w
    oczy ;))
  • Gość: jd IP: *.acn.waw.pl 27.03.02, 20:16
    Moja pamięć ma jednak swoje lata. Może jakieś naprowadzenia? I czy na pewno
    maturę zdawałaś w 76, a nie w 75 roku? Po ponownym zastanowienu nie wykluczam,
    że byłem w klasie o jeden rok wyższej, a ja na pewno zdawałem w 74.
  • intra 28.03.02, 06:26
    Pozwol mi w takim razie pozostac Tajemnicza Nieznajoma jako i ja tobie
    pozostawiam ;)) (Ta klasa robila mature w rok po tobie anyway)
    Dzieki za mile chwile nostalgii szkolnej i Wesolych Swiat:)
  • Gość: jd IP: *.acn.waw.pl 28.03.02, 09:27
    Intra, no jednak coś dopowiedz. Czegoś jakbyś się przestraszyła. Niepotrzebnie.
    Czy nosiłaś się w szkole hipisowsko?
  • intra 28.03.02, 09:56
    :)))
    Nie przestraszylam sie, bo niby i czego? (chociaz taki jest byc moze twoj Punkt
    Widzenia ;)
    Po prostu powspominalismy, milo bylo, ale se ne vrati ;), a terazniejsza
    rzeczywistosc mnie wola, i to glosem dosc donosnym lol

    Raz jeszcze -Wesolych Swiat :)

    PS.Gratuluje osiagniec i sukcesow zawodowych (potomstwa tez:).
  • intra 28.03.02, 10:16
    Moj powyzszy szeroki usmiech jest usmiechem potwierdzajacym, a nie
    tajemniczym... choc w zasadzie oba wcale sie nie musza wykluczac :)
    Czyli rozwiazalismy skutecznie zagadke naszych tozsamosci ;)
    Jak pisalam wczesniej: small world, huh? ;)
  • Gość: jd IP: *.acn.waw.pl 28.03.02, 12:50
    Dzięki za życzenia świątecze, ode mnie tym bardziej smacznego jajka i mokrej
    głowy w poniedziałek. Wygląda na to, że mnie namierzyłaś. Skąd wiesz o
    dzieciach i (wątpliwych) sukcesach zawodowych? Ja mimo podsunięcia przez ciebie
    inicjałów ciagle wiem niewiele. Powodzenia w teraźniejszej rzeczywistości,
    która tak cię woła głosem donośnym.
  • intra 28.03.02, 13:31
    Dzieki za zyczenia i wzajemnie.
    Co do info na twoj temat: wyszukiwarki komputerowe plus pamiec do (niektorych)
    nazwisk moze zdzialac cuda ;)
    PS to nie sa moje inicjaly, po prostu Post Scriptum ;)
    Moje byly wowczas MT+taka sama koncowka nazwiska jak twoje, pewnie dlatego
    zapamietalam. A skoro pamietasz styl mego ubioru, to juz jestes bardzo
    blisko :))
    Pozdrowienia z wiosennej juz Polnocy :)
  • Gość: jd IP: *.acn.waw.pl 28.03.02, 13:40
    To jeszcze tylko jedno pytanie: czy w czasach szkolnych mieszkałaś na
    Żoliborzu? W jakichś okolicach Krasińskiego? W wyszukiwarkach nie mogło być
    raczej nic o dzieciach.
  • intra 28.03.02, 14:35
    No, to i ty mnie namierzyles juz :)) (chyba, ze znalazles to info na forum
    warszawskim).
    O dzieciach pisales sam, a forum ma tez wyszukiwarke, o czym moze zapomniales ;)
    Baba jestem ciekawska, od zawsze zreszta, a sam jestes sobie winien, bo trzeba
    sie bylo od poczatku z imienia przedstawic i moja ciekawosc bys od razu
    zaspokoil lol
    A gratuluje naprawde, bo sama tez mam syna, i to bardzo udanego :)
    Wynikow naukowych zreszta tez :)
  • intra 28.03.02, 14:37
    No i kolejne PS (ktore NIE jest moimi inicjalami):
    niniejszym oznajmiam (za bodajze Churchillem), ze plotki o mojej smierci sa
    wysoce przesadzone ;)), bo i takowe swego czasu o mnie krazyly :)
  • Gość: jd IP: *.acn.waw.pl 28.03.02, 16:06
    To ze śmiercią jest chyba z Marka Twaina, z Churchilla jest o demokracji, że to
    bardzo zły ustrój, ale nic lepszego nie wymyślono. No więc jeśli ty to ty, to
    mnie kiedyś nawet gościłaś na tym Żoliborzu, ale potem znajomość miała
    charakter raczej wzrokowy. Moja kariera naukowa trchę została przeze mnie
    samego pochrzaniona, ale właśnie to wyprostowuję. A co ty porabiasz? Czy
    Północ, o której wspominaaś niedawno jest zagraniczna?
  • intra 28.03.02, 16:22
    A niech ci bedzie, Twain, chociaz do Churchilla mam duzo wiecej sympatii :)
    No, no... twojej wizyty u mnie nie pamietam lol, ale... bylam kiedys u ciebie w
    okolicach Tamki(na twoje zaproszenie), czego byc moze z kolei ty nie pamietasz,
    lol.
    Polnoc, na ktorej sie znalazlam ponad 20 lat temu i utkwilam chyba na
    dozywocie ;), jest zagraniczna jak najbardziej.
    A zyje mi sie niezle, nie narzekam.
    Mam stymulujaca prace, dajaca mi mozliwosc wykorzystania nazbieranych z czasem
    wielu wiadomosci z roznych dziedzin. W tym takze rosyjski, pracowicie wbijany
    nam do mlodych glow przez Cerkiew ;))
  • Gość: jd IP: *.acn.waw.pl 28.03.02, 16:35
    Zupełnie nie pamiętam ciebie na tej Tamce (jesli ty to ty). Natomiast ty
    ugościłaś mnie na Żoliborzu jajecznicą mocno przesoloną. Jak pamiętam, miałaś
    chyba dość zasadniczą i rygorystyczną mamę. Opowiedz może odrobinę o tej swojej
    robocie. Ja też w końcu trafiłem na tematykę rosyjską za sprawą wspominanego
    Dostojewskiego, przez którego zreztą trafiłem w ogóle do Dąbrowskiego. Była to
    decyzja szalona, bo byłem zerem z tego rosyjskiego, a przychodzili tam ludzie,
    którzy znali go jak drugi swobodny język. Przez całą szkołę byłem w klasie
    najgorszy, ale potem sobie to odbiłem. Mam na przykład na koncie parę niezłych
    (bez faszywej skromności) tłumaczeń.
  • intra 28.03.02, 16:45
    Pewnie, ze to ja !!! I byc u ciebie bylam :)))
    Mama moja jest w sumie w porzadku, a rygorystyczna starala sie wtedy byc, bo ja
    toz enfante terrible bylam ;))
    Moge cie w ogole poinformowac, ze od tego - w sumie odleglego czasu - moje
    umiejetnosci kulinarne osiagnely niemal wyzyny :)
    Pracuje jako tlumaczka, co-researcher (zrobilam tutaj studia, nieco rozne od
    tych przerwanych w W-wie) i web master w miejscowej placowce historii kultury.
    Jak sam wiec widzisz, dziedziny dosc roznorodne. Podoba mi sie to, bo nie
    lubilam nigdy monotonii ani rutyny. I mam tez to szczescie, ze mamy duzo
    kontaktow z Polska, wiec mowy ojczystej tak latwo nie zapomne ;)
  • Gość: jd IP: *.acn.waw.pl 28.03.02, 18:30
    No to pięknie. Czy ta północ to Szwecja, i jakie miasto? A dziecko ile ma lat?
    Mówiłaś że znałaś ludzi ze starszych klas, może jakieś drobne konkrety?
  • intra 28.03.02, 18:46
    Ale mnie sie wypytujesz, kolego JD ;))
    Napisz moze lepiej do mnie na priva, adres jak wyzej.
    Ciebie pamietam, niejakiego Wiertaliota tez (glownie dlatego, ze wsiadal po
    drodze do tego samego autobusu i sobie gadalismy podczas dlugiej drogi do
    szkoly ;)i pewnie jakbym w czelusciach pamieci pogrzebala, ktos tam by sie
    jeszcze znalazl.
    A widzisz, jak nieladnie: mowiles, ze mnie nie pamietales, a tu prosze, nawet
    moje miejsce zamieszkania pamietasz lol
    Oj, rzeczywiscie straszna musiala byc ta jajecznica, skoro po tylu latach ja z
    obrzydzeniem wspominasz ;))
  • Gość: jd IP: *.acn.waw.pl 28.03.02, 19:38
    Doszła poczta?
  • intra 28.03.02, 19:43
    dzieki za wyslanie, juz sprawdzam
  • intra 28.03.02, 19:54
    No, to sprawdz teraz ty swoja :))
    A moze w ogole na maile przejdziemy, bo co kogos postronnego interesuja
    wspomnienia starych zgredow plci obojga? lol
  • Gość: jd IP: *.acn.waw.pl 28.03.02, 20:12
    Ok. Czekamy tu na innych z Dąbrowskiego.
  • intra 28.03.02, 20:16
    No, ja tez mam nadzieje, ze ktos wiecej sie odezwie :)))
    Watek jest wystarczjaco(?) dlugi, zeby wzbudzic zainteresowanie, mozemy tez co
    jakis czas go podnosic, bo i mnie sama ciekawia losy innych uczniow/absolwentow.
    A moze ty cos wiesz?
  • Gość: DundeeGi IP: *.prem.tmns.net.au 28.03.02, 23:12
    Zycze Wam Wesolych Swiat i Mokrego Dyngusa! Ja strasznie tesknie za Swietami w
    Polsce, tutaj nawet swieconki nie mam.
    Pozdrawiam
  • intra 29.03.02, 07:13
    Sliczne dzieki za mile zyczenia (u mnie tak naprawde to zaczely sie juz
    wczoraj :)
    No i jak naj najlepsze zyczenia swiateczne dla mlodszej dabrowszczanki ;),
    czyli: duzego i smacznego jaja, milej atmosfery, no i bez dyngusa, bo mam
    nadzieje, ze u Ciebie ten barbarzynski zwyczaj nie istnieje :)))
    And hey - swieta na obczyznie nie sa chyba najgorsza rzecza, jaka moze nas
    spotkac ;)
  • Gość: jd IP: *.acn.waw.pl 29.03.02, 17:56
    I ja do tych życzeń dokładam swoje trzy grosze (trzy to liczba pełni
    absolutnej).
  • intra 07.04.02, 18:19
    Podnosze watek, majac nadzieje, ze wiecej "dabrowszczakow" sie odezwie:)
    Pozdrawiam
  • Gość: DundeeGi IP: *.nsw.bigpond.net.au 08.04.02, 03:38
    Powrocilam po Swietach, troche przybylo w pasie to tych czekoladowych
    Wielkanocnych jajach jakie serwuja tutaj:-(
    W Polsce z tego co pamietam zbliza sie teraz dlugi majowy weekend? Macie cos
    zaplanowane?

    Pozdrawiam
  • intra 11.05.02, 00:48
  • Gość: Dora IP: *.int.warszawa.sint.pl 29.07.03, 15:39
    Gość portalu: DundeeGi napisał(a):

    > Ja skonczylam w 1994, dyr. byl i chyba nadal jest p. Borucki a p. Kazimierska
    > od polskiego byla zastepca.
    > Moja siostra skonczyla w 1990 i chyba ta Buszko tez pamieta ... musze ja
    spytac

    Witam, ja skonczylam Dabrowskiego w 1998. Kazimierska mnie uczyla przez rok, i
    przez ten pierwszy rok byla tez zastepca. Rok pozniej Borucki ja wywalil.
    (wielka szkoda) i wtedy zastepca zosatla pani CIszek (od rosyjskiego, mnie nie
    uczyla, ale bardzo sympatyczna pani)
    Z tego co slyszalam, to Borucki nie jest juz tam dyrektorem od ok 2 lat...
  • Gość: myshonek IP: 5.3.1R* / *.sas.dk 15.09.03, 14:00
    witam,
    ja tez skonczyla XXXVII LO w 94 :) klasa B z rozszerzonym niemieckim :)
    a czy ktos pamieta pana Kossowskiego od matmy???
  • Gość: 93-97 IP: *.acn.waw.pl 28.02.05, 08:10
    Zdawałem maturę w 1997. Byłem humanistą, ale Kosowskiego znam z nielichych
    opowieści.

    - Kowalski do tablicy!
    - Ale Sorze, mam okres...
    - Dobra, to Nowak!

    albo

    to jest sranie w skos po hiperboli:P

    Ech, w czasie studniówki mój Starszy musiał go odwieźć do domu, bo się tak
    nawalił, że nie był w stanie stać. Dwa razy wracali na Świętokrzyską, bo nie
    mogli trafić:))))
  • Gość: Mela IP: *.chello.pl 05.08.02, 20:06
    A Porayski-Pomsta jest teraz dziekanem Polonistyki, tzn. byl do tego roku. Bo
    ja Dabrowski, matura 2000, 4B, a obecnie Polonistyka na UW. I uprzemie donosze,
    ze Puella uczyla mnie jeszcze laciny :)

    Moze ktos ze swiezych rocznikow? takie lsawy mamy na koncie... Englert, Magda
    Mielcarz, Piotr Lato...

    Pozdrawiam wszystkich absolwentow!
  • Gość: 93-97 IP: *.acn.waw.pl 28.02.05, 08:05
    Mijaliśmy się na korytarzu;)

    Łacina to był koszmar, w dodatku byłem ulubieńcem tej cholery. Mielcarz chodziła
    do równoległej klasy.

    Z Safianowską miałeś styk? Profilowa historia z nią była porażką, stawiała oceny
    o dwa punktu niżej niż ustawa przewiduje. Dzięki temu ja, historyk z
    zamiłowania, mam na świadectwie maturalnym "dst", choć trzy lata z rzędu było
    "cel". No, ale na samej maturze już uszturgałem piątkę:PPPPP

    Peowiec, kurczę nie pamiętam nazwiska. To była postać. I strzelnica w
    podziemiach. Byłem stałym gościem w tym miejscu.

    I jeszcze jeden "model" -> od polskiego, Hochendorf(?). Drań wyzerował mi próbną
    maturę - ZERO punktów za analizę wiersza.
  • Gość: Gosia IP: *.goclaw.sdi.tpnet.pl 12.04.02, 10:43
    Ja też kończyłam to liceum i dobrze je wspominam. Z tego co tu poczytałam
    wychodzi, że maturę robiłam najdawniej, bo w 1968 r. A był to rok pamiętny,
    choć pewno o tym nie wiecie. Bliskość Uniwersytetu spowodowała, że p. dyr.
    Gromelska 8 marca zatrzymała wszystkich uczniów w szkole i każdego musiał
    odebrać rodzic. W wszystko z powodu zapowiadanej demostracji. Co działo się w
    szkole, możecie sobie wyobrazić.
    Miło mi, że ktoś wspomniał matematyka Gliksona. Jestem filologiem ale podstawy
    matematyki wyniesione ze szkoły przydawały się nieraz. Polskiego uczyła nas p.
    Danuta Kazimierska, historii wspaniała p. Julia Tazbir, rosyjskiego Maria
    Kozłowska (była wychowawczynią), fizyki - p. Wezdecki, a chemii próbowała p.
    Chmielewska.
    Nie wiem czy bywacie na "jubileuszach" szkoły i poznaliście sławnych
    absolwentów. Szkoła ma swoją stronę w internecie i można poczytać o historii
    liceum.
    Pozdrawiam wszystkich dąbrowszczaków
    Gosia
  • brzoza2 12.04.02, 16:10
    Swiat jest maly, nawet ten wirtualny. Z wypiekami na twarzy wczytalam sie w
    rozmowe Intry i JD. I juz na poczatku, po tym Dostojewskim zorientowalam sie,
    kim jestes, tajemniczy JD. Zaznaczam, ze ja nie chodzilam do Waszej szkoly,
    tylko obok, niedaleczko.
    A gdy Intra dodala jeszzce o tej Tamce (na ktorej i ja raz bylam) - na bank
    wiedzialam, o kim mowa. JD, jak chcesz, to napisz maila. Pozdrawiam Cie goraco
    i wszystkich Dabrowszczakow:)))))
  • brzoza2 12.04.02, 16:16
    PS - chcialam tylko dodac, ze byles JD niegdys dla mnie Wzorem Wielkim.
    Nazywalam Cie Ksiaze Myszkin......
    Pozdrowionka:))
  • intra 12.04.02, 16:43
    Dundee Gi: mnie polski dlugi week-end nie "obowiazuje" z racji pobytu poza
    Polska, ale milo, ze sie odezwalas :)
    Gosia: z powodu podanego powyzej (mieszkam poza Polska) nie uczestniczylam w
    zadnym zlocie absolwentow naszego zacnego liceum. Poszukam jednak stronki, o
    ktorej mowilas, zawszec to milo sobie powspominac :) Dzieki za Twoje wspominki
    o groznym roku 1968, ja wtedy chodzilam jeszcze do podstawowki, w dodatku
    bardzo blisko miejsca zamieszkania, a daleko od miejsca zamieszek, wiec
    potrzeby odbierania przez rodzicow nie bylo. Ale bylo chyba wtedy cos w rodzaju
    godziny policyjnej, szczegolnie dla mlodziezy bardzo mlodej.
    Brzoza2 - no prosze, prosze, ale sie porobilo lol Szkoda, ze bedziecie
    kontynuowac na privie, bo bym tez z wypiekami na twarzy sobie poczytala;)
    JD - nieustajace pozdrowienia
    Wszystkim: Milego Week-endu (niezaleznie od jego dlugosci ;)
    Wszystkim Jeszcze Nieznanym Dabrowszczakom: ujawnijcie sie, plz !
    A moze i mnie ktos jeszcze pamieta tez? :))
    Pozdro
  • brzoza2 12.04.02, 18:26
    Intra, niewykluczone, ze jd, ktorego zreszta juz namierzylam w inernecie, nieco
    sie przestraszy i nie zechce sie odezwac. Bo a noz cos tam kiedys narozrabial,
    a teraz nie pamieta? Wszak pamiec ludziom figle plata......
    Ale nic takiego sie nie wydarzylo, mozesz jd spokojnie spac, czytac forum i
    oczywiscie odezwac sie. Tym bardziej, ze i tak wiem, gdzie Cie szukac.... (hi,
    hi)
    Cmoook dla wszystkich:)))))
  • intra 12.04.02, 18:42
    Poniewaz cmooooook byl kolektywny (i takoz mam nadzieje higieniczny?!?!;), wiec
    indywidualnie za niego dziekuje :)
    Reszta jest milczeniem (ale czyim??? - pyta zaciekawiona mimowolna swiadczyni
    powyzszych rozmow (dla wyjasnienia:"swiadczyni" to rodzaj zenski od
    slowa "swiadek" ;)
    Nieustajace pozdro :)))
  • brzoza2 12.04.02, 19:24
    Intra, moje cmoki (zarowno te kolektywne, jak i indywidulane) są wyłącznie
    higieniczne, bo serdeczne i z glebi goracego serca plynace.
    A co owego milczenia - jesli juz byc musi, to niechaj rzeczywiscie bedzie
    Hamletowskim, a nie milczeniem owiec....
    Tym razem indywidualny wielki cmok tylko dla Ciebie:-)))))))))
  • brzoza2 13.04.02, 22:37
    Straciłes juz zainteresowanie swoją starą szkołą, jd?
    Dla Intry serdeczności:-)))))
  • Gość: 4 C-1993 IP: 213.76.227.* 25.04.02, 14:28
    ja robiłem maturę w 1993, pozdrawiam wszystkich Dąbrowianów
  • Gość: 4 C-1993 IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 25.04.02, 14:30
    ja robiłem maturę w 1993, pozdrawiam wszystkich Dąbrowianów
  • Gość: 4 C-1993 IP: 213.76.227.* 25.04.02, 14:30
    ja robiłem maturę w 1993, pozdrawiam wszystkich Dąbrowianów
  • Gość: DundeeGi IP: *.syd.connect.com.au / 210.9.62.* 26.04.02, 06:16
    To pewnie byles w klasie mat-fiz? ja tez bylam w 4C ale rok nizej :-)

    pozdrawiam
  • Gość: ewa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.05.02, 13:07
    pamitam jak w pierwszej klasie poszlismy w kilka osob do Zachety na Picassa i
    jezdzilismy na lyzwach w podstawowce obok i bylismy na wszystkich spektaklach
    ktore przeszly do historii. dla mnie to byl tylko rok ale jaki wspanialy !
  • dundee_girl 19.05.02, 13:47
    a ktory rocznik?
  • fantasmagoria 05.09.02, 14:44
    Witam wszystkich asbolwentow Dabrowskiego. Ja konczylam to liecum w 1983 (p. Borucki byl wtedy nauczycielem
    historii). Moze jest ktos z tamtych czasow? pozdrawiam
  • dundee_girl 19.09.02, 07:02
    Podciagam do gory:-)

    Marek Borucki byl moim wychowawca juz jako Dyrektor, chyba od 1995 (jako
    Dyrektor mam na mysli).

    Pozdrawiam
  • Gość: ekm IP: *.eurolot.com.pl / 192.168.2.* 27.11.02, 11:36
    Witam i pozdrawiam wszystkich absolwentów. Chodziłam do tego liceum w latach
    80. Jęz. rosyjskiego uczyła mnie Pani Krynicka i Pani Frenkiel.
    ekm
  • Gość: ania IP: *.k.mcnet.pl 29.11.02, 12:44
    Ja uczyłam się w tym liceum w latach 1983-187. Rosyjskiego uczyła mnie Pani
    Ciszek (była też wychowawczynią klasy), nazwiska dyrektorki nie pamiętam, ale
    uczyła fizyki i była okropna. Pozdrawiam wszystkich.

    Ania

  • Gość: ren.pan IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.02.03, 12:43
    Ja pisałam maturę w 1989 roku. Moją wychowawczynią była pani Rudkowska któta
    uczyła fizyki. Borucki uczył mnie historii i jako jedyna z pierwszych klas na
    koniec miałam i niego piątkę. Aktualnie jest on chyba dyrektorem szkoły.
    Pozdrowionka dla wszystkich :))).

    Renata.
  • Gość: ela IP: *.infinity.waw.pl / 192.168.1.* 02.03.03, 22:03
    Podnoszę watek "dąbrowszczaków"

    Kończyłam 4d w 1993 roku :) Okragła rocznica wypada w tym
    roku :)

    Historii uczył mnie Borucki, fizyki pani Rutkowska , a
    biologi .....hmmm, różnie ale pod koniec pani Kocot .

    mam nadzieję, że sie jeszcze ktoś z " naszych" odezwie :)

    Pozdrawiam

    Ela
  • dundee_girl 03.03.03, 05:50
    A mialas moze w klasie Anete, nazwiska nie pamietam?

    Pozdrawiam
    --
    Liga Kocha, Liga Radzi, Liga Nigdy Was Nie Zdradzi!
  • Gość: ela IP: *.infinity.waw.pl / 192.168.1.* 03.03.03, 12:08
    Niestety, nie miałam . Ja byłam biol-chem.
    Zadziewczynienie panowało w klasach ogólnych i
    humanistycznych. U mnie było pół na pół :) I zadnej Anety
    nie było. Ale chyba w humanie była jedna, z która ja z
    kolei kończyłam SP- Tyczyńska, czy jakos tak ?:)
  • Gość: ren.pan IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.03.03, 18:38
    Widzę , że Borucki jest jak zwykle na topie.
    Jestem ciekawa czy jak dawniej tępi dziewczyny na lekcjech historii?
    R.
  • braenn 08.03.03, 20:46
    boruckiego nie ma juz wcale, ja konczylam w 2000 i wtedy jeszcze sie trzymal,
    ale rok pozniej przeniosl sie gdzie indziej... co za szkoda...
  • Gość: ren.pan IP: 212.244.167.* 08.03.03, 23:13
    Jaka szkoda Borucki był chyba naj lepszym z profesorów którzy mnie uczyli.
    Jestem ciekawa kto jeszcze został ze starej gwardii? Czy uczy jeszcze Puella?
    R.
  • braenn 12.03.03, 10:30
    puelli juz nie ma, w ogole rotacja kadry bardzo duza, wiec nie wiem kto teraz
    jeszcze zostal, jak konczylam to z tych z dluzszym stazem byli Rutkowska
    (fizyka), Szczygiel (wf), Bubak, Krzyzewska (matematyka)... a poza tym masa
    nowych :(
  • Gość: ren.pan IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.03.03, 08:52
    Rutkowska, Szczygieł to jeszcze moje czasy. Szkoda , że ro zaczyna być już
    przeszłość. Ale jestem wiekowa ;))).
  • Gość: 93-97 IP: *.acn.waw.pl 28.02.05, 08:17
    Jeśli Borucki przejął Twoją klasę po polonistce Łukawskiej, to.... chodziliśmy
    do jednej!!!!!!!!

    Leszek z tej strony;)
  • Gość: Dorota IP: *.acn.pl / 10.71.9.* 11.05.03, 19:39
    a moze odezwie sie ktos z klasy humanistycznej 84-88?

  • Gość: zolza1 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.05.03, 09:22
    Jestem z rocznika 85-89. Moją wychowawczynią była prof. Rutkowska.
  • Gość: Dorota IP: *.zreo.compaq.com 21.05.03, 17:30
    Mnie tez uczyla fizyki Prof Rutkowska, a wychowawca byl Prof Domanski
  • Gość: zolza1 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.06.03, 00:43
    Ja prof. Domańskiego nie bardzo pamiętam. Od czego on był?
  • Gość: dorota IP: *.acn.pl / 10.71.9.* 07.06.03, 20:11
    Od polskiego.
  • Gość: zolza1 IP: 212.244.167.* 16.06.03, 03:49
    A kto chodził do twojej klasy, może kogoś będę pamię tać chociaż to inny
    rocznik. Może były w twojej klasie osoby które się udzielały w życi szkoły i
    nie tylko?
  • Gość: Krzysztof ps. Ali IP: *.ab.hsia.telus.net 03.07.03, 01:40
    Pozdrawiam wszystkich absolwentow liceum Dabrowskiego. Bylem w klasie
    humanistycznej gdzie wychowawca byl" chlopak z podhala "Jacek Gornikiewicz .
    Mature napisalem w roku 1981 . Pamietam ze z polskiego pisalem prace na temat
    rocznicy Konstytucji 3-go Maja.Prof.Stawinska( zelazna dama)byla wtedy nasza
    polonistka. Buszko byla z-za dyrektora szkoly ,a prof.Orlikowska uczyla nas
    chemii.Kawiarenka " Kuchcik " byla stalym miejscem spotkan. To byly piekne lata.
  • Gość: Ania IP: *.k.mcnet.pl 07.07.03, 14:18
    A ja z rocznika 83-87 klasa humanistyczna, wychowawczynią była Pani Maria
    Ciszek (od rosyjskiego).

    Ania
  • Gość: Piotrek K IP: 68.170.232.* 09.07.03, 02:21
    Ciekawy jestem jakie sa losy mojego rocznika (1976-1980)
    Piotrek K
  • ren.pan 18.07.03, 22:45
    O tak Kuchcik to piękne... Ile tam kasy zostawiliśmy;))).
    Pozdr dla dąbrowszczaków ;)).
    R
  • Gość: Jagna IP: 167.83.9.* 14.08.03, 14:57
    Chodziłam do Dąbrowskiego w latach 1984-88, klasa o profilu ogólnym. Ech,
    piękne to były czasy... Do Kuchcika chodziło się obowiązkowo na długiej
    przerwie, a po lekcjach Ordynacką do Mazovii.
  • Gość: Jagna IP: 167.83.9.* 14.08.03, 14:57
    Chodziłam do Dąbrowskiego w latach 1984-88, klasa o profilu ogólnym. Ech,
    piękne to były czasy... Do Kuchcika chodziło się obowiązkowo na długiej
    przerwie, a po lekcjach na Ordynacką do Mazovii.
  • olia007 21.08.03, 16:22
    tyle że z 6 lo im. Jarosława Dąbrowskiego w Częstochowie
  • Gość: Staruszka IP: *.sasiedzi.pl 10.11.03, 18:45
    A ja pamietam mature, na ktorej spiewalo sie: rok 60-ty mosci panowie!
    Wiec chyba jestem najstarsza uczestniczka .
    Za moich czasow tez sie latalo do Kuchcika, ale Mazowi nie pamietam...
    Pozdrawiam serdecznie.
  • Gość: jacek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.11.03, 22:57
    witam,
    osobiscie uczęsczałem do jednej z najgorszych pod względem zachowania klas
    humanistycznych w historii tej szkoły. Klasy rozwiązanej przed maturą przes
    słynnego Borutę, dyrektora szkoły. Klasy niezwykłej do której miałem
    przyjemnośc uczęsczać z obecnym rzecznikiem prasowym rządu i dziecmi ministrów,
    córka naszego WF-isty Kużniecowa.
    Nasza wychowawczynią była niezapomniana rusycystka Olimpia Gnatowska a póżniej
    łaciniczka Puella. Z naszej klasy nieżyją już mariusz rębiś i joasia chorzewska.
    mało kto z kim utrzymuje jakieś kontakty.
    Spotykam sie z łosiem, arturasem i prymusem.
    Jestem socjologiem i zawodowo zajmuję się problematyką nrr i sekt, pisze
    doktorat na UW. mam cudowną zonę i spodziewam się urodzin córeczki.
    pozdrowiena dla wszystkich Dabrowszczaków.
    jackus
  • Gość: Karola IP: *.idea.pl 11.12.03, 23:26
    Cześć! Dzięki za info o tym foum na forum biol-chemu. Chodziłam z toba do klasy
    ale bardzo krótko przeniosłam się do biolchemu więc pewnie mnie nie pamiętasz.
    Pamietam córkę Kuzniecowa, co ona teraz porabia? Wydaje mi się ,że pamietam
    Mariusza Rębisia,co się stało?A Joasia Chorzewska nie studiowała weterynarii?
    Pamiętam takie nazwisko z moich studiów na SGGW. Co się z nią stało? Aż mnie
    zmroziło,że 2 osoby z twojej klasy nie żyją, tacy młodzi...Nie pamiętam
    rzecznika rządu chociaż twarz jakby trochę znajoma.Ja zaczęłam weterynarię w W-
    wie a skończyłam zootechnikę w Krakowie. Mieszkam w Bieszczadach w cudownym
    miejscu z mężem dwójką dzieci(3i 5 lat)i stadem koni.Jak ktoś chce poznać
    naprawdę cudowne i osobliwe miejsce(prąd mamy dopiero od 2 miesięcy)
    zapraszam ! Przedsmak na stronie www.stadnina.megapolis.pl
  • leksheygyatso 13.12.03, 18:07
    czesc,
    wydaje mi się,że Cię kojarze choć wydawało mi się,że odeszłaś z klarą boćkowską
    i filipem do innej szkoły a nie zostałas w klasie z moimi kolegami z
    podsatwówki emilem p-karym i pawłem g.-głażą:-)
    emila spotkałem pracuje jako lekarz w szpitalu praskim
    a głaża malulr w holandii:-)
    agnieszka k. było zoną mariusza r.
    ale o dalszych ich losach i finale b. trudno pisać na publicznym forum
    asia mieszkała w USA co studiowała niewiem co
    sprawa jest również bardzo delikatna.
    Bieszczady bardzo lubię wędrowałem po nich wiele lat m.in. z SKPB
    i szczególnie wetlinę i bazę ludzi z mgły, dobrą pania dyrektorkę szkoły i
    piotra- eh ty niedźwiedziu wspominam b. dobrze:-):-)
    jak moja córeczka podrośnie to napewno wybiorę się do Ciebie z małzonką w
    odwiedziny.
    Zawsze marzyłem o mieszkaniu gdzieś z dala od miasta na wzór "Walden"
    Throue.
    serdecznie pozdrawiam Ciebie i całą rodzinę
    a biesczadach pewnie lezy śnieg i gdzieś tam Wojtek Bellon wędruje wiecznie z
    majstrem Biedą
    jacek
  • emilski 14.12.03, 22:32
    Czesc Jacek !

    Znowu minęlo roche czasu od naszego staniego przypadkowego spotkania.. Ciesz
    sie ze u Ciebie wszystko oki. Swoja drogą jesli chcesz zamieszkac z dala od
    miasta jak Henry Thorau w " Walden " to nie zapominaj ze on mieszkal tam tylko
    3 lata, 3 miesiące i 3 dni... Po czym wrócił do miasta.. Pozdrawiam Cie
    serdecznie i gdybyś czegoś potrzebował to wal do mnie śmiało. emil vel Kary
  • leksheygyatso 20.12.03, 00:53
    Cześc Kary,
    miło znowu Cie usłyszec:-)
    Tak się dobrze składa,że od Twojego wyjazdu do Zimbabwe i pocztówki ze słoniem:-
    )wpadami co jakis czas na siebie. I w róznych szkołach i na ulicy:-):-)
    Mam nadzieję,ze nie znikniemy zupełnie z horyzontu:-):-)
    wiem gdzie Cie szukać i mam nawet komórkę
    pozdr seredecznie i ściskam prawicę
    jacek
  • Gość: . IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.02.05, 22:20
    brrrrrrrrr........chodzilam za boruckiego i jego zony urszuli co za
    ludzie..paranja!!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka