Co dzień widzę Sekretarza, było nie było, MIASTA Radzionków idącego
do pracy w krawacie ale z reklamówką w ręce. Czego więc może on
wymagać od podległych mu urzędników. Wystarczy , że nosa nie
wycierają w rękaw i nie plują po korytarzach.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.