no i nijak nie rozumiem. Odwiozłam dzisiaj rano mojego tatę do
szpitala na badania (tomografia i bronchoskopia) - dzisiaj lekarz mu
powiedział, że ma zostać w szpitalu TYDZIEŃ. TYDZIEŃ!!!!!!!
Mój syn jest (przy mnie) ubezpieczony w Niemczech, tomografię miał w
przychodni - poszedł na badanie, trwało godzinę z przyległościami
(rejestracja i podobne ) i wrocił do domu.
A tu - peng - tydzień. No to się dziwię, że w ogole na coś są w
polskiej służbie zdrowia pieniądze, jeśli trzyma się pacjenta
tydzień na badaniu, które można zrobić w godzinę.
No ręce i nogi opadają.
Cieszę się, że my jestesmy ubezpieczeni tutaj....
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.