Re: Na takie traktowanie trzeba sobie zasłużyć
Autor:
jacgg
15.11.09, 16:13
Niestety, ale w znacznym stopniu zgadzam się z tą opinią.
Jestem Górnoślązakiem i doprawdy ojca-fundatora mojej nowej narodowo-
rewolucyjnej świadomości pełnej obrzydzenia do wszystkiego,
co "gorolskie" nie potrzebuję (co innego docenienie naszej
regionalnej tożsamości, tradycji oraz znaczenia - dla całej Polski
zresztą i to nie tylko w kwestiach gospodarczych; co innego -
projektowanie radykalnych podziałów i budowanie barier - przy okazji
nic poza tym, prawie brak pozytywnych działań i konstruktywnych
propozycji, planów - o relizacji czegoś nie wspominając).
Gadającego co mu się podoba - w swoistym stylu (mnie, Kazimierzowi
Kutzowi, dawniej Kucowi - wolno oponentów lub "nieożywione" obiekty
krytykować na zasadzie równania z ziemią, w niewybredny sposób) - bo
jest tak zasłużony, że jemu wolno (ale innym od jego zasłużonej
postaci wara, bo się obrazi - i powie nam prawdę o nas wszystkich i
nas to zaboli... O tym, jakim zaściankiem są Katowice bo nie
dekoruje się całego miasta, nie maluje trawy na zielono i nie
wstrzymuje ruchu na samą wieść o jego przybyciu z siedziby w Zatoce
Czerwonych Świń, którą "przypadkowo" dostał od władz, tych sprzed
1989 roku - i przyjął... wiadomo, podobnie jak w przypadku
warszawskiego PKiN - prezentów się nie oddaje...).
Egocentryzm z elementami naryczmu typowe dla artysty, tymczasem od
pewnego czasu pan Kutz nie kręci już filmów lecz chce być
politykiem. Tymczasem oczekuje, że w roli polityka nadal będzie
traktowany, jak primadonna - cokolwiek by nie mówił i cokolwiek
robił (czy raczej nic nie robił, bo co zrobił KK-senator dla Górnego
Śląska, czy w ogóle dla Polski? jakiś zrealizowany projekt, mogę nie
wiedzieć, nie śledzę kariery politycznej pana Kutza i nie tylko
jego - mam lepsze rzeczy do roboty, może coś przeoczyłem? poza tym,
że udało mu się trochę ludzi skłócić lub poobrażać?).
Tak polityków, jak by sobie pan Kutz życzył, kiedyś rzeczywiście
traktowano, i owszem. W tzw. PRL-u, np. pańskiego guru - Ziętka.
Czasy Ziętków, Gierków już minęły - mamy demokrację!
Bezprzymiotnikową! Zaś poszczególne zajęcia wykonują coraz częściej
profesjonaliści (nawet w polityce, nawet Kaczyńscy nauczyli się
wiązać krawaty i buty sznurować, a czasem nawet buzie - dzięki czemu
udało im się z niej nie wylecieć z hukiem, chociaż byli tego w
pewnym momencie bardzo bliziutko, Kaczyński nawet sobie chyba konto
w banku założył niezależne od mamusi...).