Oczywiście decyzja o adopcji nie jest łatwa. Z drugiej strony nie mamy gwarancji, że nasze dzieci będą zdrowe. Komentarzy na forum jest mnóstwo - czy ktoś z Was próbował się skontaktować z placówką, gdzie przebywa chłopczyk, by zapytać, jaka pomoc jest potrzebna? Nie adoptując nie musimy tracić czasu na jałowe dyskusje o własnym poczuciu winy - chociażby przekazując środki na leczenie/dietę dla malucha robimy cokolwiek.
Forum to duży potencjał - dlaczego nie powołać grupy osób chętnych pomóc Michałkowi teraz, lub rodzinie, która zechce go adoptować?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.