w wieku baaardzo produkcyjnym, 30-40 latkow; raz ze tacy ludzie sa wzglednie
mlodzi, drugie,ze maja dochody i pomoc finansowa dla nich mozna zminimalizowac.
Dobro tego dziecka nie ma tu Nic do rzeczy. Na zdrowy rozum - lepsze dla dziecka
jest 10 lat spedzonych z kochajaca rodzina i rodzicami w wieku lat 50 i wiecej
niz skaznie na dom dzieka.
Tyle ze teraz wielu 30-40 latkow preferuje inny styl zycia, wola nie wizac sie i
nie miec nawet biologicznych dzieci. Inne czasy inne obyczaje. A bycie strszym?
Nie wazne dowiadczenie zyciowe, bycie strszym = bycie dyskryminowanym. Po prostu.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.