Ty już jesteś zaszczuty przez prawdę,fałszywcu
Autor:
Gość: tomek
IP: *.siec2000.pl
22.11.09, 00:57
I to jest twój problem, bo prawda jest taka:
-Jestem Ślązakiem i nawet nie znam niemieckiego.
-Miejscowości na Śląsku zamieszkałe obecnie przez Niemców nie są
zrujnowane. Może na gnębienie Niemców Polakom brakuje odwagi.
-Bytom był przed wojną ładnym miastem a teraz jest zrujnowany.
-Ruda przed wojną była w Polsce.
-Dworzec i większość najpiekniejszych budynków Katowic pochodzi
sprzed I wojny i były budowane przez Ślązaków i Niemców.
-Piękne budowle z czasów II RP tez były budowane przez Ślązaków a w
każdym razie za ich pieniądze.
-Czepiam się stadionu i zabytków Warszawy w odpowiedzi poprzedni
wpis. Uważam, że póki Śląsk nie ma autonomii, to udział w
finansowaniu z budżetu, sportu, kultury i ratowania zabytków i
innych wydatków należy mu się proporcjonanie do udziału w tworzeniu
tego budżetu.Dworzec w Katowicach pamięta początki miasta i ma
większą wartość niż pałac w Łazienkach.
- Nie wiem jaki jest wkład Warszawy w podatki tworzące budżet
państwa. Za to wiem ,że te podatki wpływaja głownie od ludzi i
instytucji,które tak naprawdę rujnują budżet i cały kraj.
Te wszystkie sejmy, senaty, trybunały konstytucyje,
rzecznicy,ministerstwa,departamenty,urzędy prezydenta i
inne,tworzące najgłupsze prawa w Europie, blokujące się nawzajem i
ośmieszające.
Te instytucje pseudonaukowe i pseudokulturalne stale wymagające
centralnego finansowania.
Te macące ludziom we łbach i wciskające reklamowy kit imperia
prasowe i telewizyjne wsparte przymusowym abonamentem .
Te centrale i prezesury nic nie produkujące, a uwłaszczone na
majątku firm w całej Polsce itd itd.
Cała ta Warszawa to tylko daje co drugiemu zabiera, jak w piosence.
Z tą róznicą,że większość sobie zostawia.
-Stadion Ślaski był budowany i remontowany za ślaskie pieniądze.
W tym samym czasie budowa stadionu X lecia była sfinansowana przez
cały kraj. I na tym stadionie Warszawa stworzyła szaberplac gdzie
wódką i papierosami bez akcyzy i chińskimi łachami rujnowano budżet
i gospodarkę.Dla kraju wielomiliardowe straty, a dla Warszawy
miliardowe zyski.Ale na nowy stadion trzeba budżet pociągnąc za
cycek. Jak startowano o Euro 2012 to magistrat Warszawy prezentował
jakieś wizje małego Jasia i zapewniał, że sie zmieści w miliardzie
złotych.
Prawdziwy projekt zamówił u tych szwabów.
Dzisiaj już przyznał,że z budżetu trzeba ponad 2mld nie licząc
kosztów wyburzenia starego.Jawne oszustwo, bo zarobki niewiele
wzrosły, a w kryzysie inwestorzy maja duże możliwosci obniżania
negocjowanych cen.