Trochę konsekwencji. Skoro alkohol czy papierosy są dozwolone to
czemu dopalacze nie? Ludzie i tak kupią jak będą chcieli, to od dawna
żaden problem.
Zakaz jedynie zepchnie to na czarny rynek, uczyni towar
atrakcyjniejszym dla klientów (tu mam na myśli szczególnie młodzież)
i nieopodatkowanym dla sprzedawców.
No chyba, że równolegle z zakazem ma iść SKUTECZNA walka organów
prawa z dealerami. Tylko, że to wiara zupełnie jak w św. Mikołaja...
A porównywanie do heroiny delikatnie mówiąc zabawne a z całą
pewnością przerysowane.
--
bigwomanandthecity.blogspot.com/