Jastrzebia-Zdroj znaczy dokladnie tyle samo co Mszyna i nic wiecej niz Belk.
Tyle ze dlaczego akurat Jastrzebi-Zdroj a nie Zory czy Pszczyna.
Bo tak sobie wykalkulowal urzednik.
Dla jadacych autostrada, a takich jest wiekszosc, w odniesieniu do tych co jada
akurat tu czy tam te wszystkie nazwy sa takie same.
Jedynym kryterium jest nazwa miejsca w ktorym powstaje wezel.
Cala reszta to sa subiektywne oceny ktore w zaleznosci od miejsca autostrady
zalezec beda niekoniecznie tylko od "wrazliwosci" urzednika.
Przeciez to jest otwarcie drzwi do najzwyczajniejszej urzedniczej korupcji: kto
zaplaci wiecej tak nazwiemy wezel.
To jest postawione na glowie jak wiekszosc rzeczy zreszta w naszym kraju.
Re: Wielka awantura o nazwy węzłów na autostradzi
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.