Ze 3 lata temu mialem okazje pracowac we Wloszech w okolicy Perugii, turystow
tam jak na lekarstwo, i kilkakrotnie jadlem oryginalna wloska pizze, robiana dla
tubylcow.
No i doszedlem do wniosku, ze to co my "Europejczycy" okreslamy mieniem pizzy to
jakies calkiem inne danie, majace malo wspolnego z oryginalem. Z kolei jesli
wezmiemy "nasze" pizze za wzor, to te mrozone sa nieporownywalnie gorsze od tych
swiezych, i obawiam sie, ze te z automatu uplasuja sie na koncu stawki.
Ale w sumie ani mnie to grzeje, ani ziebi. Komu smakuje niech sie cieszy.
PS: Ktos sie wyzej zastanawial, czy darmowa reklama. Nie wiem, ale fakt, ze
autor tekstu nie opisal nam smaku produktu i jego jakosci i nie zadziwilo go
ciasto ugniecione, wyrosniete, oblozone i upieczone w ciagu 3 minut nie swiadczy
o jego obiektywizmie...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.