Byłem na koncercie, było OK. Jedyny zarzut jaki mogę mieć to do
realizatorów dźwięku. Było za głośno, a niektóre instrumenty dęte,
gdybym ich nie widział w użytku, to w ogóle bym nie wiedział, że
takowe są używane. Pana od efektów specjalnych, tego, który się
produkował obok perkusisty w ogóle nie było słychać. Panowie
realizatorzy, realizacja tego typu koncertu nie polega na wyciąganiu
maksymalnej mocy z zainstalowanych głośników, ale również i jakości,
tym bardziej, że na koncert mimo wszystko ludzie przyszli posłuchać
dobrej muzyki.
To nie był w końcu koncert z płytą, na której stał rozszalały wyjący
i falujący tłum, którego trzeba zagłuszyć, lecz byli na nim
pasjonaci pewnego gatunku muzyki.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.