Re: Na takich mlodych tez jest prosty sposob :)
Autor:
Gość: zumzum
IP: *.229-242-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be
02.02.10, 01:58
Ta, bardzo ciekawe.
Tylko ja odkąd mam 19 lat to sama na siebie łożę. Źyję w świadomości,
że rodzicom będę musiała na ich starość finansowo pomóc. Zresztą
odkąd zarabiam dobrze, to pomagam im już teraz.
Bo nie zawsze się tak fantastycznie wszystko układa, świadczenia
emerytalne jakie są każdy wie i sporo starszych ludzi ma problemy się
z utrzymaniem.
W takim momencie, jeśli rodzic musi drogą sądową uzyskać pomoc
finansową od dzieci, to istnieją dwie opcje - albo miał naprawdę
wyjątkowego pecha, ale tak na maksa, dziecko w sekcie albo cholera
wie co, bo większość problemów, nawet tych zewnętrznych, wynika z
drugiej opcji: ktoś był kiepskim rodzicem po prostu.
U mnie w LO też było naturalne, że po skończeniu 18 sama decyduję. W
ogóle nie było na ten temat rozmów. I rodzice również szanowali tą
moją "dorosłość", choć oczywiście bywały scysje.
Jak rodzic dziećmi się interesuje i zapewnił sobie z nimi dobry
kontakt, to nieistotne jest czy dzieciak podpisze czy nie taki
papier, dobry kontakt jest najważniejszy.
A jak ludzie swój kontakt z dziećmi ograniczają do wywiadówki i pasa
po niej, to im nic nie pomoże, więc szkoda słów i tak.