Zdaje sobie sprawę z wielu zjawisk towarzyszących integracji pokoleniowej
(konflikt pokoleniowy, to o czym Pani pisze „społeczny dramat”). Wszystkie te
kwestie brałam pod uwagę chcąc zmierzyć się z taką funkcją, dla wielu określaną
jako utopijna i bezsensowna.
Z własnych obserwacji wiem, że takie założenia mogą mieć rację bytu, ale na
pewno jest to zależne od wielu uwarunkowań i aspektów (chociażby kwestie
lokalizacji, przestępczość itp.). Nie poczuwam się do roli zbawiania świata, bo
nie o to chodzi, chcę pokazać że poprzez właściwe podejście do tego tematu można
widzieć szansę w integracji młodzi-starzy. Myślę, że architektura odgrywa bardzo
ważną rolę w procesie integracji. Odpowiednio zaprojektowane funkcje,
hierarchizacja pewnych stref mogą sprawić, że czasami nieświadomie jesteśmy
„wciągnięci” w ten proces. I to chciałam osiągnąć w jednym rozwiązaniu
architektoniczno-urbanistycznym.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.