To są tramwaje dukierunkowe (dwie kabiny motorniczego i drzwi po obu
stronach) - bez sensu byłoby kupować takie nowe, gdy są potrzebne
głównie na czas remontów. To raz. Dwa: zakup używanych tramwajów to
nic niezwykłego. Również zachodnie miasta odkupują od siebie szroty,
a w Polsce tym bardziej ma to sens, bo stosunkowo niskim kosztem
można łatać braki taborowe. Nowy tramwaj podobnej wielkości to
jakieś cztery miliony, mówię tu o archaicznym wrocławskim Protramie
205 z maleńkim fragmentem niskiej podłogi (nowoczensy tramwaj jak
choćby nowe Citadisy z Konstalu to już 8 baniek), a taki szrot to
stokilkadziesiąt, może 200 tysięcy za sztukę plus pół bańki, jakby
wstawiać nowy człon z niską podłogą i robić lifting. Czysty zysk.
Taki zadbany trzydziestoparoletni szrot spokojnie pojeździ jeszcze
15-20 lat, a przewoźnik w tym czasie może remontowac tory, kupować
zupełnie nowe wagony. Nawet na zchodzie tak kombinują, a co dopiero
w Poslce. Fajnie byłoby, gdyby TŚ wymieniły wszystkie wagony na
nowoczesne niskacze, tylko skad wziąć na to min. półtora miliarda
złotych.
--
"Silesia wakacyjną porą", czyli co Ty wiesz o "Śląsku" i "Zagłębiu" - 2000 zdjęć, które warto zobaczyć. Zaprasza swoboda_t aka 1000city :)
Tu też warto zajrzeć - Przewodnik Turystyczny po woj. śląskim
I tu: Cyfrowy System Informacji Turystycznej Województwa Śląskiego