Przed kilku laty taki salon fryzjereski był też we Wrocławiu.
Zamknął go sanepid... bo fryzjera obowiązuje strój - fartuch. Wiem,
nie jest to praktykowane, ale było się do czego przyczepić.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.