Trzy tygodnie po balu, a pan reżyser jeszcze się nie otrząsnął. Snuje jakieś
fantazje o Dodzie i PISie. Ja rozumiem szok, że "czemu nie ja?", ale było
minęło. Nie ma się czym podniecać i co tłumaczyć, a panu reżyserowi jeszcze
widać stoi.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.