Nie jestem (Twoim) synkiem, mam 63 lata i też (póki co) z wymiarem
sprawiedliwości nie miałem do czynienia. Mylisz się, sądząc, że żywot człowieka
poczciwego jest gwarancją uniknięcia kłopotu. Poszukaj dobrze a znajdziesz np.
historię pewnego historyka sztuki z Radomia, pomówionego o udział w rozboju.
Chociaż w całej sprawie od początku nic się nie zgadzało, przesiedział parę lat
w areszcie tymczasowym. I cóż z tego, że go uniewinniono, skoro jako człowiek
został zniszczony. Takich spraw jest rocznie w skali kraju kilkaset. No ale
skoro ktoś ma mierne kwalifikacje, to i wyobraźnię marną.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.