> > Ty naprawdę nie odróżniasz pojęcia aresztu od więzienia i
> oskarżony od skazany?
>
> To nie ameryka! W polsce sądy sporadycznie wydają postanowienie o
> tymczasowym aresztowaniu
Sporadycznie? Po pierwsze to nie jest sporadyczne tylko nagminne, po drugie
praktyka jest taka że można sobie posiedzieć kilka dni i bez postanowienia sądu.
Wpie...się dostaje i tak w ciągu pierwszych kilku godzin więc nie ma większego
znaczenia czy siedzisz dzień czy dwa. Karetki nie wolno wezwać bo jakby to
wyglądało. Do szpitala cię nie zawiozą jeśli mają zamiar cię wypuścić. Idź sobie
na piechotę. Jeśli mają zamiar potrzymać dłużej to łaskawie po kilku(nastu)
godzinach masz szansę dotrzeć do lekarza.
> Tymczasowe aresztowanie w praktyce orzeka o winie.
Tia, tymczasem jesteśmy jedynym krajem od którego trybunał w Strasburgu zażądał
wyjaśnień dotyczących bezzasadnych przewlekłych aresztowań jako zjawiska a nie o
konkretne przypadki.
Jesteśmy też w ścisłej czołówce krajów uznanych za winne łamania praw człowieka
w przypadku spraw o bezzasadne przetrzymywanie w areszcie. Ponad sto takich
spraw rocznie to jest po prostu horror, bo przecież do trybunału dociera
niewielki odsetek skarg.
Naprawdę nie zdajesz sobie sprawy ze skali zjawiska?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.