ja i moja narzeczona, która była wtedy 3 tygodnie po porodzie i poważnej
operacji z której ledwo uszła z życiem spędziliśmy na dołku w temperaturze nie
wyższej niż +12 stopni noc, wróciliśmy przeziebieni, bez butów, bez kurtek (bo
kto bedzie wyciagał sciągacz z kurtki za 1300zł, druga sprawa - kto bedzie sie
na nim wieszał) a wszystko tylko dlatego że jakiś bylefrajer nie chciał oddać
mi pozyczonych pieniedzy i wymyślił na policji historyjkę że niby próbuję
wyłudzić. nie wspomnę już o metodach policjantow, którzy napier****niem
pięściami w ściany i biurka, machaniem klamką, albo pytaniami w stylu "czy
musimy cię bić żebyś się przyznał" nakłaniają niewinnych ludzi do przyznawania
się do rzeczy, których nie popełnili. a na dodatek na stronach informacyjnych
wypisują bzdury jakich to groźnych przestępców złapali. i warto jeszcze dodać
fakt, że lekarz ze szpitala w międzylesiu stwierdził że gó... go interesuja
moje zerwane więzadła w kolanie i jak dla niego to jestem zdrowy.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.