W nowych blokach wspólnoty maja racje bytu. Wszystko dziala , na
remonty nie trzeba dużo kasy. Jeśli zarzadca(nie wiadomo czy nie
jakis były prezes...) dopilnuje i wszyscy bedą płacic na fundusz
remontowy (na dach ci z parteru i ci z 4 pietra na klatke
schodową...)przez kilka lat to uzbieraja na poważniejsze inwestycje
typu dach czy ewentualne docieplenia . Ale w tych sypiacych sie
blokach gdzie ciagle cos nawala, kto zbierze takie sumy?.
Zwłaszcza ,że w Sp-ni na remont jednego czy dwóch bloków jest
fundusz całej Sp-ni, a tutaj trzeba zebrać całość z jednego bloku.
Moze być przykro....
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.