Nie ma sie co klocic - wspolnoty, szeczegolnie te mniejsze, to koszmar. Dopoki
wszystko bedzie jakos stalo, to bedzie - ale jak cos zacznie sie psuc, np.
kanaliza, rury, dach, itp - wszyscy poczuja co to znaczy jak sasiad z parteru
powie "a mnie dach nie obchodzi i nie zgadzam sie!"....
Ale, ludzie musza sami dostac po glowie zeby to zrozumiec.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.