generalnie na zachodzie w dni wolne od pracy otwarte są tylko apteki i stacje
benzynowe. dlaczegóż to w Polsce nie może być w tej materii na przykład jak w
Niemczech czy Holandii? tacy wszyscy europejscy byli przy referendum a teraz
zmuszają innych do tyrania. wolność jednych nie może być kosztem drugich!
dlaczego kasjerka w jakimś markecie musi kiblować do 20? bo jaśnie państwo
'dzień wolny od pracy' spędza na zakupach! a gadanie, że to jest dramat, bo
jakaś pani Gienia nie mogła ziemniaków kupić i skręcało ją bo sąsiad kupił
upragnione piwo, a ona pyrów nie dostała, jest jedną wielką demagogią! ot co!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.