mieć w domu paczkę makaronu, ryżu i kaszy. U mnie zawsze jest taka rezerwa. Ale
tak na prawdę to chodzi o to żeby w katolickim kraju kilkanaście razy w roku
pracownicy handlu byli pozbawieni prawa do ZGODNEGO Z ZASADAMI WIARY spędzenia
świątecznego dnia. Nie ma się co dziwić, Ksiądz Proboszcz z mojej parafii, już
kilkanaście lat temu powiedział - żeby tylu wiernych było niedzielą w kościele
co na bazarku przy Braci Wagów to bym był szczęśliwy !
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.