Re: Ziemniaków kupić się nie dało, ale piwo tak
Autor:
Gość: manager
IP: *.multicon.pl
01.11.07, 23:22
Ostatnia odpowiedź, bo widzę że chyba nie zbliżymy swoich punktów
widzenia, a szkoda.
Mówisz że przeczę sam sobie, a proponujesz mi żebym tak zorganizował
pracę, żeby sklep był otwarty a ludzie mieli wolne. No cóż-
nieskromnie powiem że jestem niezłym managerem, ale cudów czynic się
nie nauczyłem...
Po drugie- z największą przyjemnością umożliwię swoim pracownikom
kontakt z rodziną, dam wolme matkom, kiedy potzrebują ich dzieci
oraz jakąś pewenośc, że jest jeden dzień w tygodniu, który na pewno
mają wolny, jeśli drogi emerycie przestaniesz byc zwolennikiem
teorii, że Twoja wizja demokracji jest świętością, a wszyscy myślący
inaczej krzyczą nie nada i verboten. Mów co chcesz, ale porównywanie
zawodów zaufania publicznego (lekarz, policjant, strażak etc) oraz
ludzi którzy pracują żebyś miał prąd, wodę etc- ułatwię Ci zadanie-
ludzi którzy muszą pracowac żebyśmy nie żyli w kraju anarchii, gdzie
nic nie działa z ludzmi, których praca w święta służy takim jak Ty,
obrońcom źle pojmowanej demokracji jest w typie "kaczyzmu", którego
mam wrażenie nie znosisz. Ale ponieważ jak napisałem wyżej- nie
jesteśmy w stanie przekonac się nawzajem do swoich racji- życzę Ci
miłego wieczoru.