Wszystko super. Jest tylko 1 sprawa. Kto musi pracowac, to i tak bedzie musial
pracowac. Wszyscy aktualnie zakazuja handlu. Moze najlepiej oglosmy calkowity
zakaz pracy w swieta.
Kto chcial, to w malych sklepach mogl pracowac. Patrzac na osoby, ktore
pracowaly, to z reguly nie byli wlasciciele, tylko pracownicy. Z reguly
najprawdopodobniej przyszli dobrowolnie. Pewnie dlatego ze popracowali sobie
kilka godzin i zarobili wiecej niz w normalny dzien.
Osobiscie raczej bym nie swietowal, jakbym jako nalogowiec nie mogl zapalic
papierosa. Nie dziwie sie, ze ludzie byli wsciekli szukajac produktow
spozywczych w tym oczywiscie jakze swiatecznym dniu. Jakos nikt nie pomysli o
tym, ze poprzedni dzien jest pracujacy i mozna zapomniec o tym, ze nastepnego
dnia mamy jakze wielkie swieto i trzeba zrobic zakupy.
Ludzie. Zastanowcie sie o co wam chodzi. Kto nie chce pracowac danego dnia, to
nikt go nie zmusi. Bez przesady, ze przez 1 dzien nie przyjscia do pracy juz
grozi nam zwolnienie. Czasy bezrobocia sie skonczyly. Aktualnie firmy same
szukaja adekwatnych osob do pracy
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.